Albania...
kilkanaście dni tam, to zdecydowanie za mało, żeby poznać kraj, ludzi...
ale to wystarczająco dużo, żeby... chcieć tam wrócić
Albania...
to zdziwienie kobiety sprzedającej ubezpieczenie przed wylotem...
"Albania?... a gdzie to jest? to w Europie?..."
tak, to jedyny kraj w Europie, który tak bardzo kojarzy mi się z Afryką... Afryką,
którą odrobinę wcześniej poznałam, i którą bardzo polubiłam
może właśnie dlatego polubiłam też Albanię...
w Albanii
spotkałam polskich misjonarzy, którzy tam mieszkają i pracują,
i którzy pozwolili być ze sobą, przyjrzeć się ich pracy, poznać ludzi, a niejednokrotnie
służyli nam pomocą jako tłumacze
Z księdzem Krzysztofem, mieszkającym na północy, w górzystej części Albanii, we wsi Shkrel,
spędziliśmy kilka dni. To dzięki niemu poznaliśmy miejscowych Albańczyków, odwiedziliśmy
ich w domach.
Pojechaliśmy razem na lekcje katechezy do szkół w Xhai i
w Boga. Próbowaliśmy nawiązać kontakt
z dziećmi w Razem.
Mieszkaliśmy na plebanii, mieliśmy więc okazję uczestniczyć
w życiu religijnym, jak również codziennym mieszkańców wsi.