powrót

kościół w Levosha...

 
W tej wyprawie towarzyszył nam Pjerin i jego muł.
Z ich pomocą pokonywaliśmy strumienie
raz po raz przecinające naszą drogę.
Przy drodze, którą wędrowaliśmy
stoi malutki murowany domek,
w środku ma dwa pomieszczenia.
To miejscowa szkoła.
O.Leonard nadzoruje wykonywane prace.
Ta kaplica powstaje na starych fundamentach.
Kiedyś był tu kościółek.
Niestety został zburzony.
   
Zachował się natomiast stary dzwon.
Miejscowi na wieść, że kościół
ma być zburzony dzwon schowali.
Teraz, gdy w tym samym miejscu
znowu powstaje kaplica,
stary dzwon odnalazł się.
 
W tle widać drogę, którą pokonaliśmy.

do góry
powrót
powrót do strony głównej